Wypas kulturowy owiec

Wypas owiec kontynuujemy z dziada pradziada, wywodząc się z pasterkiej rodziny Murzańskich. Przed założeniem TPN-u, nasi przodkowie, Bronisława Murzańska wraz z bratem Janem Murzańskim, wypasali owce nad Morskim Okiem na Polanie pod Mnichem. Tam też znajdował się nasz pierwszy szałas zbudowany z kamieni górskich, pokryty dachem z kawałków drewna. Obecnie, „bacujymy”na „Rusince”, czyli na Rusinowej Polanie, z której rozciąga się wspaniała panorama na Tatry polskie i słowackie. Rusinowa Polana rozciąga się wysoko nad doliną rzeki Białki między Gołym Wierchem a stromą Gęsią Szyją, na wysokości 1180-1330 m.n.p.m. Nazwy „Rusinowa Polana”, „ Rusinowa Jaworzyna”, czy „Rusinka”, pochodzą od przydomku sołtysa z Gronia, Karola Rusina, któremu około roku 1650 król Jan Kazimierz oddał m.in. w dziedzictwo Gęsią Szyję i przylegającą polanę.

Również warto wspomnieć o jednej z nielicznych pasterek Marysi Murzańskiej, która przyszła na świat w roku 1846. W roku 1860, a więc gdy miała 14 lat, zdarzyło się w życiu Marysi coś, co przestało być jej wyłączną tajemnicą. Było to latem. Jak to w szałasie, mnóstwo różnych obowiązków. Nadchodził już wieczór, gdy Marysia zorientowała się, że nie ma jej owiec którymi się opiekowała. Na dodatek gęsta mgła ogarnęła całą Rusinową. Przestraszona dziewczynka pobiegła szukać zagubionego stada owiec w kierunku lasu na zboczu Wiktorówek. Biegnąc z Różańcem w ręku wołała: „ Matko Boża, gdzie moje owieczki?...”Po tej modlitwie, na jednym z drzew, ujrzała jaśniejącą postać „Pięknej Pani”. Marysia po pozdrowieniu „Jaśniejącej Pani” dostała od Niej obietnicę i trzy polecenia. Obietnica dotyczyła konkretnej sytuacji, w której się znajdowała: miała natychmiast odnaleźć owce po tym objawieniu. Tak też się stało.

Jedno z poleceń odnosiło się do niej samej: ma opuścić Rusinową Polanę, bo grożą jej duchowe niebezpieczeństwa. Inne dwa, to właściwie była misja by upominać ludzi aby nie grzeszyli a także, by pokutowali za dawne winy. Było też ostrzeżenie na temat utraty pastwisk i lasów przez górali.

Marysia jest bliska też i dziś również tym, którzy w skwarze lata czy w deszczu, czy też w zimie po śliskim, lodowatym szlaku kroczą do kaplicy Królowej Tatr znajdującej się obok miejsca, gdzie Marysia odnalazła zagubione owce.

W dniu 2 lipca 1992 roku na „Rusince” miało miejsce ważne i wielce znaczące wydarzenie. Właśnie na tej polanie podczas Mszy świętej w południe, kardynał Franciszek Macharski dokonał aktu koronacji figury Matki Bożej Jaworzyńskiej, która od tamtej chwili stała się Królową Tatr. Jego Eminencja kard. Macharski eksponował rolę Maryi jako Matki. Powiedział m.in. że koronacja była spełnieniem woli Bożej, która została tu, w tym górskim zakątku, w szczególny sposób objawiona.

„Łostomiyło Jaworzyńsko Gaździno nasa. Wyściy po Bogu nojwiynksom pociechom. Lecym ku Wom, stajym przed Wami, dyć i pytom ło pomoc Maryjo. Telo cudow złonacyłaściy w tym gorskim zokontku, telo niescynśliwyk ulycyłaściy z chłorob dusy a i ciała, ej i niejednymu łotarłaściy świyrcki z łocow Matuś leśnyj cisy. Honorno Gaździno Tater, hol, bacow, potockow dudnioncyk śrybelnom wodom. Łopiekunko zwierzont dyć i gorskij przyrody. Matuś Nojmiylso, spośród syćkik matek. Wy z Rozańcym w ronckak Wiyciy a i znociy zole kłozdego, fto ku Wom siy garniy. Basz piykniućko dziynkujymy Wom Matuś Świynto za ślak ku Wom, chłoć to casym zadutu śniyzycom, wyścielony błotym…jale krocomy. Jakosik lzyjses to powietrze cym blizyj ku Wom. Matuś ftoro łozywiociy nie ino nos goroli, ba i turystom dajyciy swojy duchowe zmocniyniy. Pytomy Wos, prowodźciys nos tom drozkom ftoro fse pewno. A kie zaś Matuś nastaniy mrok a i ciymność zycio naskiygo, e łozezyńciys mgłe i dujawice, ej i zaprowodźciys nos do Sałasa wiecystego scynścio. Jamynt.”

Copyright © 2013 by U Bacy z Rusinowej Polany || Wykonanie Strony www Nowy Targ - U Ciwersa